WYPADEK W PENSJONACIE – ODSZKODOWANIE
Typ: Odpowiedzialność cywilna właściciela obiektu (wypadek w pensjonacie)
Wynegocjowana kwota: Ponad 75 000 zł
Opis zdarzenia: Do wypadku doszło podczas urlopu w jednym z pensjonatów w Inowrocławiu. W pokoju, w którym zameldowano naszą Klientkę wraz z rodziną, znajdował się wysoki, całkowicie nieoznakowany stopień dzielący przestrzeń. Cała podłoga – łącznie ze stopniem – została pokryta ciemną wykładziną o identycznym kolorze. W efekcie stopień zlewał się w jedną, gładką płaszczyznę, tworząc realne zagrożenie. Drugiego dnia pobytu o poranku, Klientka, idąc po leki, potknęła się o tę architektoniczną pułapkę i upadła tak niefortunnie, że konieczne było natychmiastowe wezwanie pogotowia ratunkowego.
Konsekwencje: Klientka doznała skomplikowanego złamania nogi. Choć początkowo w szpitalu założono jedynie szynę gipsową, późniejsza kontrola wykazała przemieszczenie odłamów kostnych. Konieczna była operacja ortopedyczna polegająca na otwartym nastawieniu złamania oraz zespoleniu kości za pomocą tytanowych płytek i kilkunastu śrub. Dla Klientki oznaczało to długie unieruchomienie, konieczność stałej opieki osób trzecich oraz kosztowną rehabilitację.
Przebieg sprawy: W imieniu Poszkodowanej zgłosiliśmy roszczenia do ubezpieczyciela pensjonatu. Towarzystwo ubezpieczeniowe co prawda uznało winę obiektu, jednak wyceniło krzywdę ludzką na rażąco niskim poziomie, wypłacając początkowo niespełna 10 000 zł.
Doskonale wiedzieliśmy, że ta kwota nie rekompensuje nawet ułamka cierpienia naszej Klientki. Natychmiast złożyliśmy szczegółowo uargumentowaną reklamację. Ubezpieczyciel zrewidował swoje stanowisko jedynie częściowo, dopłacając skromną kwotę, która nadal drastycznie odbiegała od realnych standardów odszkodowawczych.
Wobec braku satysfakcjonującej propozycji polubownej ze strony ubezpieczyciela, podjęliśmy jedyną słuszną decyzję – skierowaliśmy sprawę na drogę sądową.
Rola Kancelarii: Nasi eksperci prawni przygotowali strategię procesową, precyzyjnie wykazując przed sądem zaniedbania ze strony pensjonatu oraz ogromny uszczerbek na zdrowiu Klientki. Dzięki naszej determinacji i twardym dowodom, sąd nie miał wątpliwości.
Dzięki pełnemu zaangażowaniu naszej kancelarii, postępowanie sądowe zakończyło się sukcesem. Wywalczyliśmy dla Klientki dodatkowe 48 000 zł zadośćuczynienia, a także niemal 10 000 zł odsetek za czas trwania sporu. Łączna kwota, jaką ubezpieczyciel musiał ostatecznie przelać na konto Poszkodowanej, wyniosła ponad 75 000 zł. Udowodniliśmy, że za błędy właścicieli obiektów i opieszałość ubezpieczycieli warto – i trzeba – walczyć do samego końca.