POWAŻNY URAZ DŁONI W MASZYNIE PRODUKCYJNEJ

Typ zdarzenia: Wypadek przy pracy (na hali produkcyjnej)

Wynegocjowana kwota: 48 000 zł

Opis zdarzenia

Do zdarzenia doszło na hali produkcyjnej, podczas rutynowej pracy naszej Klientki. W trakcie, gdy czyściła ona komorę załadowczą jednej z maszyn, inny pracownik – nieświadomy jej działań – uruchomił cykl roboczy urządzenia. Niestety, osłona bezpieczeństwa, a następnie mechanizm dociskowy maszyny, z ogromną siłą uderzyły i zmiażdżyły prawą dłoń poszkodowanej, która znalazła się wewnątrz komory.

Konsekwencje

Skutki wypadku były niezwykle poważne. Klientka doznała bardzo rozległego i skomplikowanego urazu zmiażdżeniowego prawej dłoni i nadgarstka. Wiązało się to z licznymi złamaniami oraz poważnymi uszkodzeniami tkanek miękkich, ścięgien i struktur naczyniowych.

Wypadek ten wymusił natychmiastowe leczenie operacyjne, a następnie wielomiesięczną, bolesną rehabilitację. Mimo wysiłków lekarzy, zdarzenie pozostawiło trwałe ograniczenia w sprawności dłoni, co drastycznie wpłynęło na codzienne funkcjonowanie i dalsze możliwości zawodowe naszej Klientki.

Przebieg sprawy i rola kancelarii

Po przeanalizowaniu dokumentacji medycznej i okoliczności zdarzenia, wystąpiliśmy w imieniu Klientki z roszczeniem do ubezpieczyciela, u którego pracodawca miał wykupioną polisę OC.

Początkowo zakład ubezpieczeń, po przyjęciu odpowiedzialności, wypłacił łącznie niespełna 30 000 zł zadośćuczynienia. Kwota ta została przyznana w dwóch transzach, w tym po skierowaniu Klientki na komisję lekarską.

Jako Kancelaria uznaliśmy tę kwotę za rażąco zaniżoną w stosunku do faktycznej krzywdy, rozmiaru bólu oraz trwałych następstw zdrowotnych, jakich doznała poszkodowana.

Zgodnie z wolą naszej Klientki, która chciała uniknąć długotrwałego i stresującego procesu sądowego, podjęliśmy intensywne negocjacje ugodowe. Naszym celem było wykazanie ubezpieczycielowi, że pierwotnie przyznane świadczenie w żaden sposób nie rekompensuje rozmiaru poniesionej szkody.

Dzięki profesjonalnej argumentacji i twardemu stanowisku negocjacyjnemu, udało nam się wypracować satysfakcjonujące porozumienie. Ubezpieczyciel zgodził się dopłacić dodatkową kwotę w wysokości 18 300 zł.

Łącznie, dzięki działaniom naszej Kancelarii, Klientka otrzymała 48 000 zł zadośćuczynienia. Uzyskaliśmy tym samym kwotę znacznie wyższą (o ponad 18 000 zł) niż ta, którą ubezpieczyciel był skłonny przyznać na etapie standardowej likwidacji szkody.