POSZKODOWANY JAKO WŁAŚCICIEL OC SPRAWCY

Typ zdarzenia: Wypadek komunikacyjny

Wynegocjowana kwota: Łącznie blisko 73 000 zł

Opis zdarzenia Nasz Klient podróżował samochodem jako pasażer, natomiast za kierownicą siedziała jego partnerka. Niestety, w wyniku błędu kierującej doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym Klient został osobą poszkodowaną.

Konsekwencje

Zdarzenie miało poważny wpływ na zdrowie Klienta. Doznał on wielonarządowych obrażeń ciała, w tym licznym złamań w obrębie miednicy, klatki piersiowej oraz dłoni, a także urazu głowy. Proces leczenia był długotrwały. Utrzymujące się dolegliwości uniemożliwiły mu realizację bieżących planów życiowych oraz zawodowych.

Przebieg sprawy

Sprawa była wielowątkowa i wymagała zdecydowanych działań na etapie przedsądowym oraz sądowym. Początkowo, po zgłoszeniu roszczenia, ubezpieczyciel wypłacił jedynie część kwoty tytułem zadośćuczynienia (łącznie niespełna 21 000 zł po komisjach lekarskich). Kluczowym problemem okazała się jednak odmowa pokrycia pozostałych kosztów.

Ubezpieczyciel zakwestionował zasadność wypłaty odszkodowania za opiekę, dojazdy, zniszczone rzeczy oraz utracony dochód. Argumentował to faktem, że szkoda jest likwidowana z polisy OC pojazdu, którego właścicielem jest sam Poszkodowany.

Jako pełnomocnicy uznaliśmy tę interpretację za bezpodstawną. Złożyliśmy reklamację, a w odpowiedzi otrzymaliśmy propozycję ugody na kwotę 7 200 zł. Doświadczenie podpowiadało nam jednak, że jest to kwota rażąco zaniżona w stosunku do poniesionych szkód.

Decyzja o odrzuceniu niskiej ugody i skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego okazała się słuszna. Sąd przychylił się do naszej argumentacji. W wyroku przyznano Klientowi nie tylko dopłatę do zadośćuczynienia, ale również zwrot wszystkich zakwestionowanych wcześniej kosztów (opieki, dojazdów i utraconego dochodu) wraz z ustawowymi odsetkami.

Dzięki determinacji naszych prawników, w toku procesu sądowego uzyskaliśmy dla Klienta dodatkowe 52 000 zł, co łącznie dało kwotę niemal 73 000 zł świadczenia.